Nowości
folie antywłamaniowe |inteligentny dom warszawa |
„Pod Radymnem Niemcy zepchnęli słabe polskie ubezpieczenia i przekroczyli San, zostali jednak na razie zatrzymani na wschodnim brzegu rzeki dzięki wkroczeniu 10 BK.
Między Przemyślem i Radymnem jednostki pancernomotorowe przeciwnika przekroczyły rzekę, jakoby kierując się na Jaworów. Mogły one albo skręcić na północ, na tyły sąsiedniej armii, albo też pozostać na tyłach armii „Karpaty", przecinając jej komunikację ze Lwowem.
b) Odcinek Przemyśla
Grupa przemyska, rozrzucona na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów na zachód i na wschód od Przemyśla, obejmowała oprócz szczątków różnych oddziałów, złączonych razem pod nazwą 24 dywizji piechoty, dalsze dwie jednostki, mianowicie 11 DP i 38 DP. Pierwsza przybyła do rejonu koncentracji mając 60 procent swego zestawu normalnego i była już osłabiona przez straty bojowe i marszowe; druga, jako jednostka rezerwowa, stanowiła znak zapytania pod względem wartości bojowej.
c) Odcinek południowy około 80 km
Na południe od Przemyśla, aż do granicy państwa, nie było żadnych sił polskich oprócz resztek rozbitej i częściowo rozproszonej grupy pułkownika Kotowicza, złożonej z luźnych batalionów Obrony Narodowej. Jej losy nie były dokładnie znane z powodu braku bezpośrednich meldunków. Grupa stała pierwotnie na odcinku mniej więcej od Przełęczy Dukielskiej aż do granicy Węgier. Prawe skrzydło grupy, przesłaniające kierunek na Jasło i Krosno, podzielić musiało przed dwoma dniami los oddziałów pułkownika Stawarza. Wieści, jakie nadeszły do sztabu armii rankiem 10 września, były bardzo alarmujące i zupełnie niejasne. Zestawiając krążące pogłoski oraz dane uzyskane z różnych źródeł pośrednich, można było odtworzyć następujący przybliżony przebieg wypadków poprzedniego dnia przekroczyły granicę w“(1)
Pod Radymnem Niemcy zepchnęli
„Pod Radymnem Niemcy zepchnęli słabe polskie ubezpieczenia i przekroczyli San, zostali jednak na razie zatrzymani na wschodnim brzegu rzeki dzięki wkroczeniu 10 BK.
Między Przemyślem i Radymnem jednostki pancernomotorowe przeciwnika przekroczyły rzekę, jakoby kierując się na Jaworów. Mogły one albo skręcić na północ, na tyły sąsiedniej armii, albo też pozostać na tyłach armii „Karpaty", przecinając jej komunikację ze Lwowem.
b) Odcinek Przemyśla
Grupa przemyska, rozrzucona na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów na zachód i na wschód od Przemyśla, obejmowała oprócz szczątków różnych oddziałów, złączonych razem pod nazwą 24 dywizji piechoty, dalsze dwie jednostki, mianowicie 11 DP i 38 DP. Pierwsza przybyła do rejonu koncentracji mając 60 procent swego zestawu normalnego i była już osłabiona przez straty bojowe i marszowe; druga, jako jednostka rezerwowa, stanowiła znak zapytania pod względem wartości bojowej.
c) Odcinek południowy około 80 km
Na południe od Przemyśla, aż do granicy państwa, nie było żadnych sił polskich oprócz resztek rozbitej i częściowo rozproszonej grupy pułkownika Kotowicza, złożonej z luźnych batalionów Obrony Narodowej. Jej losy nie były dokładnie znane z powodu braku bezpośrednich meldunków. Grupa stała pierwotnie na odcinku mniej więcej od Przełęczy Dukielskiej aż do granicy Węgier. Prawe skrzydło grupy, przesłaniające kierunek na Jasło i Krosno, podzielić musiało przed dwoma dniami los oddziałów pułkownika Stawarza. Wieści, jakie nadeszły do sztabu armii rankiem 10 września, były bardzo alarmujące i zupełnie niejasne. Zestawiając krążące pogłoski oraz dane uzyskane z różnych źródeł pośrednich, można było odtworzyć następujący przybliżony przebieg wypadków poprzedniego dnia przekroczyły granicę w“(1)
| S - Podwójni pętla-w twarz >>>>