Więc Leon Wachicki
Vision International |kominy |Gry Dla Dzieci
„Więc Leon Wachicki wyznał baronowimarynarzowi, że matka jego, mając konspiracyjność we krwi, nawet przed najbliższymi się nie dekonspirowała i aczkolwiek jej peowiacka przeszłość to „już dawne dzieje, co właściwie obecnie nikogo nie ziębią ani grzeją", mało i bardzo niechętnie o sobie mówiła. Ale to i owo, owszem, wie o niej i zaraz skwapliwie opowie.
Porucznik marynarki wojennej Wieżyca (widocznie poza tym historyk) okazał się wdzięcznym słuchaczem, bardzo sympatycznie i umiejętnie podsycającym Leona do dalszych i coraz dokładniejszych opisów. Kiwał swą łysą „pałą" niczym do taktu przyjemnej acz od dawna znajomej muzyki. Od czasu do czasu zadawał jakieś pytanie, z którego zawsze wynikało, że w biografii pani Wachickiej orientował się niezgorzej. Omówiono już czasy krakowskie, gdzie w Oleandrach pani Wachicka, późniejsza Siostra. Wanda, po raz pierwszy spotkała swego Komendanta. Omówiono ów epizod, owe przemycanie przez granice jakichś dokumentów. Dotoczono się już nawet do okresu niepodległościowego, kiedy to Piłsudski osiadł w swym Sulejówku. Ale w tym momencie Leon uczuł się trochę zmęczony, jakoś dziwnie zmęczony... A cóż mi jest pomyślał nagle. Nie zdążył jednak nad swym stanem zastanowić się dłużej, bo już pan porucznik Wieżyca skierował jego uwagę na ten okres w życiu jego matki, kiedy w mieszkaniu na Polnej grupowali się niemal co wieczór jej dawniejsi towarzysze broni. Baron prosił o więcej i więcej szczegółów. Potem wreszcie nastał okres wycofania się matki Leona do Częstochowy. Wieżyca najwidoczniej sprzyjał Leonowi i jak to bywa z sympatiami — sam się Leonowi wydawał bardzo sympatyczny. Mimo to Leon znowu uczuł zmęczenie. A cóż mi jest pomyślał znowu. Lecz jak i tamtym razem musiał zaraz odpowiedzieć na jakieś pytanie, przypomnieć sobie jakiś detal, więc znowu nad swym stanem się nie zastanowił. Trochę paliły go policzki. Wreszcie bardzo delikatnie, jakby w obawie, by coś Leona nie zabolało, Wieżyca zapytał“(3)
bajki audio |domki mazury |Dźwiękowy system ostrzegawczy
„Więc Leon Wachicki wyznał baronowimarynarzowi, że matka jego, mając konspiracyjność we krwi, nawet przed najbliższymi się nie dekonspirowała i aczkolwiek jej peowiacka przeszłość to „już dawne dzieje, co właściwie obecnie nikogo nie ziębią ani grzeją", mało i bardzo niechętnie o sobie mówiła. Ale to i owo, owszem, wie o niej i zaraz skwapliwie opowie.
Porucznik marynarki wojennej Wieżyca (widocznie poza tym historyk) okazał się wdzięcznym słuchaczem, bardzo sympatycznie i umiejętnie podsycającym Leona do dalszych i coraz dokładniejszych opisów. Kiwał swą łysą „pałą" niczym do taktu przyjemnej acz od dawna znajomej muzyki. Od czasu do czasu zadawał jakieś pytanie, z którego zawsze wynikało, że w biografii pani Wachickiej orientował się niezgorzej. Omówiono już czasy krakowskie, gdzie w Oleandrach pani Wachicka, późniejsza Siostra. Wanda, po raz pierwszy spotkała swego Komendanta. Omówiono ów epizod, owe przemycanie przez granice jakichś dokumentów. Dotoczono się już nawet do okresu niepodległościowego, kiedy to Piłsudski osiadł w swym Sulejówku. Ale w tym momencie Leon uczuł się trochę zmęczony, jakoś dziwnie zmęczony... A cóż mi jest pomyślał nagle. Nie zdążył jednak nad swym stanem zastanowić się dłużej, bo już pan porucznik Wieżyca skierował jego uwagę na ten okres w życiu jego matki, kiedy w mieszkaniu na Polnej grupowali się niemal co wieczór jej dawniejsi towarzysze broni. Baron prosił o więcej i więcej szczegółów. Potem wreszcie nastał okres wycofania się matki Leona do Częstochowy. Wieżyca najwidoczniej sprzyjał Leonowi i jak to bywa z sympatiami — sam się Leonowi wydawał bardzo sympatyczny. Mimo to Leon znowu uczuł zmęczenie. A cóż mi jest pomyślał znowu. Lecz jak i tamtym razem musiał zaraz odpowiedzieć na jakieś pytanie, przypomnieć sobie jakiś detal, więc znowu nad swym stanem się nie zastanowił. Trochę paliły go policzki. Wreszcie bardzo delikatnie, jakby w obawie, by coś Leona nie zabolało, Wieżyca zapytał“(3)
<<<< S - Podwójni pętla-w twarz
| - Może Theo wspominał >>>>
bajki audio |domki mazury |Dźwiękowy system ostrzegawczy